METAMORFOZY-Konrad Gaca - Od samoakceptacji do szczupłej sylwetki

Kilka lat temu magazyn „Psychology Today” przeprowadził badania dotyczące akceptacji własnego ciała, w których wzięło udział blisko 3,5 tys. kobiet. Jedna czwarta badanych zadeklarowała, że poświęciłaby ponad trzy lata swojego życia, aby osiągnąć upragnioną wagę,  15 procent poświęciłoby więcej niż pięć lat. Dlaczego więc, mimo że tak wiele osób pragnie schudnąć, tylko niektórym się to udaje?

.

Program Mądrego Odchudzania to integralne połączenie diety, treningów i systemu motywacji – wszystkie są dobrane indywidualnie dla każdego pacjenta. Motywacja, poza silną chęcią osiągnięcia sukcesu, powinna opierać się także na samoakceptacji. A z tym osoby cierpiące na nadwagę i otyłość często mają duży problem. Przedstawiam Wam moją pacjentkę, Katarzynę Zięciak – Paschke, mieszkającą na stałe w Niemczech, która odnalazła w sobie siłę do pracy nad piękną sylwetką i na nowo polubiła siebie. Schudła 25 kg.

 

Ciężko żyje się w „złym opakowaniu”

Jestem kobietą, mamą i żoną. Teraz szczęśliwą, choć niestety nie zawsze tak było. Jako dziecko nie miałam problemu z wagą. Zawsze byłam rozbieganą dziewczynką, która od rana do wieczora grała w gumę i jeździła na rowerze. Później, jako nastolatka, pracowałam jako modelka i hostessa. W wieku 20 lat miałam 173 cm wzrostu i ważyłam 55 kg.

 

Konrad Gaca - ekspert ds. leczenia otyłości!

 

 

Gdy miałam 24 lata, zaszłam w ciążę. Potem była kolejna, a wieku 38 lat jeszcze jedna. Zgubienie zbędnych kilogramów po dwóch pierwszych ciążach nie było specjalnie trudne, jednak po każdej ciąży został pewien „nadbagaż”. Byłam bardzo niezadowolona z mojego wyglądu, a ostatnia ciąża dołożyła mi kilogramów, których nie udało mi się już zrzucić. Doprowadziło mnie to do beznadziejnego samopoczucia. Na wadze pojawiły się 84 kg. W efekcie często potajemnie płakałam, byłam ciągle zmęczona, miałam zadyszkę podczas spacerów, problemem był brak kobiecego wyglądu i kupowanie ubrań. To była dla mnie katorga. Każde zakupy to był kompromis między tym, co mi się podoba, a tym, w co udało mi się wejść.

W maju 2014 roku przeprowadziliśmy się i przypadkowo wpadły mi w ręce zdjęcia, na których miałam 23 lata. W jednej chwili postanowiłam odszukać w sobie tę dziewczynę sprzed lat. Na drugi dzień zapisałam się na fitness i walczyłam każdego dnia. Wyniki były marne, kilogramy nie schodziły. Nie było nikogo, kto mógł mi doradzić, co jeść i jak ćwiczyć. Przez trzy miesiące schudłam tylko trzy kg. Wtedy przypomniałam sobie o programie, w którym pewien pan odchudzał takie osoby jak ja.

Znalazłam nazwisko tego pana – to był Konrad Gaca, moja ostatnia nadzieja. Mieszkam w Niemczech, a odchudzanie rozpoczęłam w sierpniu 2014 roku z wagą ponad 80 kg. Początkowo towarzyszył mi strach, bo to była kolejna dieta w moim życiu. Miałam jednak dobre przeczucie. Wybrałam ekspertkę, która wcześniej sama była pacjentką GACA SYSTEM. Na początku trochę obawiałam się, że to nie dla mnie. Ale pierwsze dwa tygodnie diety przeszły bez problemy, waga zaczęła spadać, przełamałam pierwsze lody z ekspertką. Kolejne konsultacje stały się dla mnie ogromną frajdą, jak i mobilizacją, by pochwalić się kolejnymi spadkami.

Bez mojej rodziny i wsparcia męża nie dałabym rady. Chciałam zmienić swój wygląd, ale jestem tylko człowiekiem. To on powtarzał mi codziennie, że pięknie wyglądam, zmieniam się i wyglądam kobieco. Pilnował wraz z moim synkiem, by nie brakowało mi produktów do przygotowania posiłków, bym trzymała się diety, a swoją pracę dostosował do moich treningów. Moja 17-miesięczna córeczka zajadała się ze mną brokułami, grejpfrutami i podkradała mi orzechy. Ten program to nie tylko dieta, konsultacje i sport – to nowe życie, nowi znajomi i przyjaciele. Jestem zadowolona, że powstał fanpage GACA SYSTEM on-line na Facebooku. Tam poznałam ludzi takich jak ja, którzy byli na diecie, a mieszkają na różnych krańcach świata. Tak jak ja miewali gorsze chwile i nauczyłam się od nich, jak radzić sobie w takich momentach.

 

W pół roku, realizując program, zrzuciłam 25 kg i z rozmiaru 44 przeszłam na rozmiar 36/38. Zakupy? Teraz to sama przyjemność... To doświadczenie dało mojej rodzinie szczęśliwą mamę i żonę. Dostałam nowe życie, pewność siebie, uśmiech, radość i wspaniałych przyjaciół, których serdecznie pozdrawiam. Moja przemianę dedykuje mężowi, który zawsze wierzył w mój sukces i mojej babci, która zawsze była przy mnie i wiernie mi kibicowała.

Jeszcze jednym plusem jest to, że moja rodzina zaczęła zdrowo się odżywiać. Do menu wprowadziliśmy kaszę jaglaną, kaszę kukurydzianą, kotlety sojowe, czerwoną soczewicę i moje ulubione omlety z miodem gryczanym. Moja 15-letnia córka często korzysta z przepisów z „Kuchni Fit”. Wszystkie potrawy z tej książki świetnie smakują!

Jeżeli ktokolwiek po przeczytaniu tego tekstu zdecyduje się na dietę z GACA SYSTEM, to będę szczęśliwa, bo wiem jak ciężko żyje się w „złym opakowaniu”. Jest moc, możemy wszystko!