Müller... Z Lewym mam wyjątkowy kontakt

Współpraca Thomasa Müllera z Robertem Lewandowskim zaowocowała 40 golami dla Bayernu Monachium w Bundeslidze, a Niemiec nie ukrywa, że z polskim reprezentantem rozumie się wyjątkowo dobrze. Snajperski duet mistrza Niemiec stanowi w tym sezonie postrach boisk niemieckich i europejskich.

 

Lewandowki wraz z Müllerem wspólnie wypracowali dla Bayernu 40 goli w samych tylko rozgrywkach ligowych. W Bundeslidze Bayern zdobył w sumie 59 bramek. Na dodatek polsko-niemiecka zdobyła dla swojej drużyny 13 goli w rozgrywkach Ligi Mistrzów, gdzie w ramach 1/8 finału Bayern walczy obecnie o awans z mistrzem Włoch Juventusem Turyn.

 

 

 

 

Jak powiedział Müller w rozmowie dla dziennika "Bild", tajemnicą jego sukcesu z Lewandowskim jest wyjątkowo dobre zrozumienie, a także solidne wsparcie drużyny w postaci podań ze skrzydeł. "Z Lewandowskim łączy mnie wyjątkowy kontakt. Obaj mamy naprawdę wyostrzony instynkt strzelecki, a na dodatek wiele groźnych piłek leci w naszą stronę ze skrzydeł.

"Takiego sposobu gry zresztą wymaga zresztą od nas nasz trener. Pep Guardiola dobrze wie, że sprawiamy naszym rywalom duże kłopoty wyskakując znienacka przed ich bramką. Moim jedynym ograniczeniem jest to, że muszę występować jako cofnięty napastnik", powiedział. Müller zdobył w rozgrywkach Bundesligi 17 bramek, podczas gdy Lewandowski ma ich na koncie 23. Polak jest obecnie liderem klasyfikacji strzelców w niemieckiej ekstraklasie, wyprzedzając o jednego gola znanego z Borussii Dortmund snajpera Pierre-Emericka Aubameyanga. Bieżący sezon jest ostatnim, w którym Bayern będzie prowadzony przez Guardiolę - wraz zakończeniem rywalizacji, Hiszpan zamierza przejąć stery trenera w Manchesterze City.

Müller przyznał w tym samym wywiadzie, że odejście szkoleniowca to dla drużyny przykra wiadomość, jednak dodał, że przyszłość może przynieść piłkarzom Bayernu kolejne sukcesy. Drużynę obejmie zresztą niedługo doświadczony Carlo Ancelotti. "Jako zespół bardzo mocno się rozwinęliśmy. Wiemy, co robić i jak to robić na najwyższym poziomie. Wszyscy w zespole chcieliby, aby Pep został dłużej, ale on miał inne plany. To jest też w porządku. "Nie można przewidzieć przyszłości, więc nie wiadomo, może gdyby Pep pozostał, nasz postęp nie byłby już tak znaczący", rozmyśla napastnik. W związku z odejściem szkoleniowca, drużyna Bayernu jest wyjątkowo zmotywowana, aby sprawić mu godne pożegnanie i sięgnąć po rekordowe czwarte z kolei mistrzostwo Niemiec.

Tyle kolejnych tytułów mistrzowskich nie zdobył jeszcze w Niemczech żaden zespół, ale Bayernowi nie będzie łatwo zapisać się na kartach historii Bundesligi. Drużyna straciła punkty w dwóch ostatnich spotkaniach w lidze, a w rezultacie goniąca zespół Borussia Dortmund zbliżyła się na 5 punktów.

Jak powiedział Lewandowski w rozmowie dla serwisu "Goal.com", kwestia sięgnięcia po krajowe mistrzostwo jest dla Bayernu priorytetem, choć celem jest też sukces w innych rozgrywkach. "Nadal mamy w tabeli przewagę 5 punktów. Wygranie Bundesligi to dla nas najważniejsza sprawa. Nie bez powodu żadnemu innemu zespołowi nie udało się wcześniej zdobyć 4 tytułów pod rząd. "Chcemy to osiągnąć, to byłaby naprawdę niesamowita historia. Aby wygrać, musimy jednak walczyć. Do końca sezonu jeszcze kawał drogi.

"Wszystko zależy w tej chwili od nas, a do tego dochodzi jeszcze sytuacja z Pepem. Ponadto, chcemy w tej chwili osiągnąć ćwierćfinały Ligi Mistrzów i finał Pucharu Niemiec", powiedział polski napastnik. Najbliższym spotkaniem Bayernu w lidze niemieckiej będzie zaplanowana na 12 marca wizyta Werderu Brema.

Tymczasem 16 marca relacja na żywo bet365 pokaże mistrza Niemiec w rewanżu z Juventusem Turyn na Allianz-Arena. Ze względu na remis z pierwszego starcia (2:2), losy awansu do 1/4 finału Ligi Mistrzów są ciągle otwarte.

 

Dominik Fidor

foto: Grzegorz Tręcik