Opłatek Artystów w Teatrze Gdańskiej

 

 

Opłatek Artystów, to taka nasz polska wigilia, na emigracji, na którą zapraszamy wszystkich!

Opłatek Artystów, to taka nasz polska wigilia, na emigracji, na którą zapraszamy wszystkich! Ponieważ tegorocznym naszym Betlejem będzie Teatr Gdańskiej, gdzie ilość miejsc jest ograniczona, prosimy o wcześniejsze rezerwacje – już, od teraz przyjmuję zgłoszenia!

Zaczniemy, tradycyjnie, strojeniem choinki!

W tym celu należy przynieść ( albo jeszcze lepiej – samemu zrobić!) ozdoby choinkowe. Przełamiemy się opłatkiem, dlatego prosimy przynieść dla siebie i ew. dla innych – zapominalskich.

Wyśpiewamy wszystkie kolędy (można zabrać ze sobą śpiewniki!). Będą podarki, pod choinką! Artyści sprezentują nam swój talent – stąd: opłatek artystów!

 

 

Będzie poezja, śnieżna, jak obrus wigilijny…

Będzie poczęstunek! Po rozstrzygnięciu konkursu, na najlepsze ciasteczka świąteczne, będzie się można nimi poczęstować. Wasze zgłoszenia, do ciasteczkowego konkursu, już przyjmuję!

Będą gry– czyli tradycyjne już: Kalambury świąteczne! Będzie licytacja obrazów (również z Aniołami!)

Będzie koncert podarkowy – „Martyniada”! Swój udział potwierdzili już: „Benrose”, Margaux Kier, Peter Thomys, Grażyna Szklarski… i niespodzianka!

Uwaga!

Szczególnie pod choinką lubimy składać dary, dlatego w tym roku robimy zbiorowy prezent dla Marty: koncert podarkowy „Martyniada” + licytacja obrazów + wstęp: od 6 €

- przewiążemy ładną wstążką naszych dobrych serc!

Parę słów o Marcie: Rok urodzenia: 1986

Miejsce zamieszkania: Polska - Tarnowskie Góry

Wykształcenie: wyższe magisterskie

Pasje: życie, malowanie, pomoc innym, uśmiech

„Z okazji 25 urodzin otrzymałam diagnozę SM. Zaczęła się moja walka o siebie, o życie i godność życia”

Dzień dobry,

Nie jestem sportowcem ani wielką sławą ale JESTEM i chce być, chcę żyć. Choruję na stwardnienie rozsiane ale nie widać tego po mnie. Nie pozwalam by choroba mnie determinowała i była na pierwszym planie. Jestem pełna energii, siły, uśmiechu i radości, choć czasem gorzej mi się chodzi, choć źle widzę i czasem nie zauważam przeszkody, choć czasem poruszam się mniej samodzielnie czy wypowiadam mniej składnie...

Choroba stwardnienie rozsiane sprawia, że czasem nie potrafię zapiąć guzika w bluzce czy napisać maila bo ciągle wciskam niewłaściwe klawisze ale się nie poddaję bo ciekawi mnie świat, ten dziś i ten jutro. A wspomnienie wczoraj jest pięknym doświadczeniem.”