Pierwsza na świecie szkoła Lego zaczyna zajęcia w sierpniu.

Jak zostać jej uczniem? Założona przez producenta najsłynniejszych klocków świata będzie bawić, jednocześnie zapewniając naukę na najwyższym międzynarodowym poziomie. "Fundacja LEGO ma zaszczyt zaprezentować Międzynarodową Szkołę Billund. Zapewniamy twórczy, wysokiej jakości program akademicki dla uczniów w wieku od 3 do 16 lat.

.

Program będzie oparty na zasadach programowych International Baccalaureate (IB), zgodnie z którymi działają już tysiące szkół na całym świecie" - tak zaczyna się prezentacja pierwszej na świecie szkoły Lego na jej stronie internetowej. Szkoła powstaje w Billund w Danii, kolebce najsłynniejszych klocków świata. To tu powstała firma LEGO, to tu jest największy Legoland, czyli park rozrywki, w którym wszystko zbudowane jest z kolorowych klocków.

 

 

 

Wspinać się, huśtać i pełzać

- Ścieżki rowerowe, place zabaw, studio muzyczne i Lego Lab, czyli sala pełna klocków - wylicza w "Guardianie" atrakcje szkoły jej dyrektor Richard Matthews. Brytyjski fizyk, który od lat prowadził szkoły na całym świecie, słynie z elegancji, dlatego w Danii nazywany jest "człowiekiem w krawacie". - Dawanie dzieciom czasu na twórczość, zabawę zawsze było w centrum filozofii Lego. Dlatego będziemy eksperymentować, jednocześnie kładąc duży nacisk na edukację. Wiemy, że w niektórych aspektach najlepiej sprawdzą się stare metody - uspokaja. - Powstanie też przedszkole, które będzie jedną wielką przygodą. Będzie się na co wspinać, po czym pełzać, z czego zjeżdżać i na czym się huśtać - wylicza. Zajęcia zaczną się w sierpniu br., na razie szkoła będzie przyjmować dzieci od 3 do 7 lat, z czasem coraz starsze. Połowa uczniów będzie Duńczykami, połowa cudzoziemcami.

Nauczyć, jak myśleć

Pierwsza na świecie szkoła Lego to ukochane dziecko właściciela firmy i najbogatszego Duńczyka Kjelda Kirka Kristiansena, który sam mieszka w Billund. Jest też szefem Fundacji Lego, która sponsoruje badania nad rozwojem dziecka i psychologią zabawy. Na stronie szkoły jej twórcy podkreślają, że program będzie zgodny z wymogami duńskiego systemu edukacji. Po jej ukończeniu uczniowie będą mogli uczyć się dalej w duńskiej szkole albo w placówce z międzynarodowym programem IB. Szkoła ma kłaść nacisk na ważne dla Lego kreatywność i zabawę. Założenie jest proste: dzieci chętniej się uczą, kiedy mogą zadawać pytania i same szukać odpowiedzi. - W Wielkiej Brytanii uczy się dzieci, jak zdawać egzaminy, w Skandynawii - jak myśleć - mówi w "Guardianie" rodzic, który chce wysłać dziecko do nowej szkoły. Zwolennicy przekonują, że takie wolne podejście do nauki w połączeniu z nastawieniem Lego na rozwój dziecka i międzynarodowym programem da uczniom narzędzia do myślenia i działania. Nie brakuje też sceptyków. - To wygląda bardzo obiecująco, ale początki zawsze są trudne, a nie chcę, żeby moje dziecko było królikiem doświadczalnym - mówi "Guardianowi" inny rodzic.

Miasteczko Lego

Szkoła to kolejny projekt Lego w sześciotysięcznym Billund. Firma zbudowała tu już największe w kraju lotnisko i pracuje nad budową kościoła, biblioteki i teatru. Szkoła nie będzie tania, ale będzie subsydiowana przez rząd, który pokryje dwie trzecie czesnego. Rodzice będą musieli zapłacić pozostałe 3 tys. duńskich koron, czyli ok. 1,6 tys. zł miesięcznie.

 

(Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta).

Źródło: Gazeta Wyborcza.pl


http://youtu.be/RXOoHU59jMc