Małgorzata Rozenek - TRENERKA POLSKIEGO STYLU ŻYCIA

Małgorzata Rozenek skończyła szkołę baletową podobnie, jak jej o pięć lat starszy brat Michał, choreograf i baletmistrz opery Lyońskiej, a później wydział prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Właśnie przygotowuje się do obrony pracy doktorskiej. Gospodyni polskiej wersji brytyjskiego programu „Perfekcyjna Pani Domu” i jurorka reality show TVN „Bitwa o dom”. Autorka trzech książek o perfekcyjnym domu i ogrodzie. Matka dwóch synów.

.

 

Aleksandra Czernecka: Jak brzmi tytuł Pani pracy doktorskiej?

 

Małgorzata Rozenek: Treść i charakter prawny umów majątkowych między małżonkami. Analiza polska i wybranych krajów europejskich.

 

 

 

 

A. Cz: Dlaczego zamiast rozpocząć aplikację adwokacka zjawiła się Pani na castingu do polskiej wersji brytyjskiego „Perfekcyjna pani domu”?

Małgorzata Rozenek: Przyjęłam zaproszenie na casting od stacji TVN. Gdy okazało się, że casting wygrałam, wydawało mi się, że praca na planie zajmie mi dwa-trzy dni w ciągu tygodnia, a resztę czasu będę w stanie poświęcić na dom i aplikację adwokacką. Okazało się, że jest to niemożliwe, ponieważ już samo rozplanowanie czasu między planem zdjęciowym, a prowadzeniem domu bywa niezłą ekwilibrystyką. Dlatego musiałam na jakiś czas odłożyć aplikację adwokacka.

A. Cz: Czy to prawda, że miała Pani ze sobą gotową książkę z poradami, jak prowadzić dom? Skąd ta wiedza? Czy to doświadczenie z domu rodzinnego? Doświadczenie mamy, babci? Czy „własna praktyka”?

Małgorzata Rozenek: Kilka dni przed castingiem do „Perfekcyjnej Pani Domu” przygotowałam książkę z poradami na temat prowadzenia domu. Znalazła się w niej sesja zdjęciowa Jacka Poręby, a oprawą graficzną zajęli się profesjonalni graficy. Zgromadziłam w niej wiedzę, którą zdobyłam prowadząc dom, ale również rozmawiając z mamą i przyjaciółkami na ten temat.

A. Cz:Jeden odcinek programu „Perfekcyjna Pani domu” ogląda średnio 1,5 mln widzów. Czy ma Pani poczucie misji? Czy wydaje się Pani, że wypływa Pani na nawykli i zwyczaje Polaków?

Małgorzata Rozenek: Cieszy mnie to, że wielu mężczyzn zgłaszało się do programu, a prowadzenie domu przestało być tylko zadaniem przeznaczonym dla kobiet, ale również ich mężów czy partnerów.

A. Cz: Czy znajomi zapraszając Panią do domu nie obawiają się, że zrobi im Pani „test białej rękawiczki”?

Małgorzata Rozenek: Nie, bo wiedzą, że nigdy bym go nie zrobiła.

A. Cz: Program przyniósł Pani popularność, ale także był krytykowany za to, że w „Perfekcyjnej Pani domu” utrwala Pani tradycyjny, anachroniczny, podział ról w rodzinie: kobieta - sprząta, mężczyzna - zarabia na dom. Co pomogło Pani znieść zarówno popularność, jak i tzw. hejt?

Małgorzata Rozenek: Wiedziałam, że może pojawić się krytyka, ponieważ pierwowzór Perfekcyjnej Pani Domu Anthea Turner uprzedziła mnie o tym, że program zbudza kontrowersję i muszę się przygotować na negatywne głosy. Na szczęście program pokazał, ze podział ról w domu nie musi być anachroniczny. Dzięki „Perfekcyjnej Pani Domu” mężczyźni chętniej sprzątają, gotują, chodzą na zakupy, czyli pomagają w domu swoim partnerkom.

A. Cz: Występując w programie „Bitwa o dom”, w którym o własne mieszkanie walczyło kilka rodzin, prezentowała Pani swoją wiedzę z dziedziny architektury wnętrz. Gdzie ją Pani zdobyła? Jaki design jest Pani bliski? Którzy projektanci? Jaki styl?

Małgorzata Rozenek: Najbliżej mi do stylu angielskiego. Uwielbiam ciepłe wnętrza, w których widać, że toczy się życie. Uwielbiam albumy książkowe dotyczące wnętrz i mebli.

A. Cz: W kolejnym telewizyjnym formacie, polskiej wersji „Piekielnego hotelu” programu prowadzonego przez Gordona Ramseya, pomaga Pani właścicielom hoteli uchronić ich biznes przed bankructwem. Sugeruje, co powinni zmienić w swoich obiektach, aby na nowo przyciągnąć do nich gości. Jak przygotowywała się Pani do tego zadania?

Małgorzata Rozenek: W "Piekielnym hotelu" wykorzystuję swoją wiedzę z "Perfekcyjnej Pani Domu" i "Bitwy o dom". Hotel jest niczym dom, w którym co chwila bywają nowi goście. Najczęściej odwiedzamy hotele, które założyły rodziny i przeliczyły się w swojej decyzji. Cały czas jest możliwość zgłaszania się do nas na stronie piekielny hotel,TVN.pl. Poza mną w programie biorą udział liczni eksperci, którzy gdy przyjdzie taka potrzeba, chętnie służą swoją wiedzą odnośnie np. biznesowego podejścia do hotelu, księgowości i ogrodnictwa. Moją domeną jest wystrój wnętrz.

A. Cz: Gordon Ramsey w swoim programie awanturuje się, klnie, bywa okrutny wobec właścicieli hoteli. Czy polski format jest dokładną kalką amerykańskiej wersji? Czy jest Pani równie, jak on „piekielna”?

Małgorzata Rozenek: Nie klnę jak Gordon. Przynajmniej na planie (śmiech). A czy jestem "piekielna"? Najlepiej sprawdzić to samemu włączając TVN. Polska wersja absolutnie nie jest kalką amerykańskiej, ponieważ musieliśmy dostosować program do polskich realiów i wymogów.

A. Cz: Co najbardziej Panią drażni w polskim hotelarstwie? Co trzeba zmienić w pierwszej kolejności?

Małgorzata Rozenek: Trzeba zmienić podejście do klienta i zwracać uwagę na najmniejsze detale. Często okazuje się, że problemy to drobnostki, które zebrane razem mają bardzo duży negatywny wpływ na jakość danego miejsca. Chodzi o to, żeby taki klient wracał, a nie traktować go jako jednorazowy strzał.

A. Cz: Pani życie w ciągu ostatnich lat dzięki karierze medialnej nabrało tempa. Jakie nowe blaski i cienie pojawiły się w Pani życiu?

Małgorzata Rozenek: Musiałam nauczyć się jeszcze lepiej zarządzać swoim czasem i sprawiedliwie dzielić go między dom i pracę. Czasem bywa to bardzo trudne. Przestałam również być anonimową osobą, a nie ukrywam, że czasem brakuje mi anonimowości.

A. Cz: Od kilku lat ma Pani, chyba wyjątkową możliwość, obserwowania stylu życia Polaków. Proszę spróbować go określić, opisać.

Małgorzata Rozenek: Nasz styl życia nie różni się zbytnio od stylu życia innych mieszkańców krajów europejskich. Kiedyś te różnice były bardzo widoczne, ale dziś już nie są.

A. Cz: Dziękuję za rozmowę.

 


MATERIAŁY ITVN

fot. TVN

NA PROGRAM „PIEKIELNY HOTEL” ZAPRASZAMY W KAŻDĄ NIEDZIELĘ O GODZINIE 20.25 (CET – BERLIN, PARYŻ) DO ITVN.