Metamorfozy - „NIE!” dla efektu jo-jo – Konrad Gaca

"Efekt jo-jo” - nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć jego znaczenia. Jeśli choć raz podjęliście próbę odchudzania lub poważnie ją rozważaliście, na pewno myśl o powrocie straconych kilogramów (zwykle z „nadwyżką”) zmniejszała Wasz entuzjazm. Moi pacjenci na szczęście wiedzą, że ten problem nie musi ich dotyczyć.

.

Wydaje się, że nie da się jedną radą zamknąć tego tematu. Gdyby wystarczyło powiedzieć, np.: „jedz więcej owoców, a unikaj ziemniaków”, to sprawa byłaby prosta. I faktycznie jest, z tym, że nie chodzi tu o wybrany wycinek codziennego menu, tylko o zdrowy styl życia jako całokształt. Podczas Mądrego Odchudzania moi pacjenci nabierają dobrych nawyków i otrzymują dużą dawkę wiedzy, dzięki której „efekt jo-jo” to pojęcie, którego nie muszą się obawiać.

Niewiedza w połączeniu z półśrodkami to nie tylko przyczyna „efektu jo-jo”, ale także źródło dodatkowych kilogramów, a więc jedna z przyczyn nadwagi i otyłości. Stosowanie samej diety (nawet indywidualnie skomponowanej), czy wybór tylko aktywności fizycznej, rzadko przynosi długotrwałe rezultaty. Przede wszystkim, warto zacząć od sprawdzenia swojego stanu zdrowia.

Chciałbym podzielić się z Wami historią Magdaleny Niedźwieckiej z Krzyża Wielkopolskiego, która przed rozpoczęciem Mądrego Odchudzania podejmowała próby utraty kilogramów. Dlaczego ostatecznie wybrała systemowe rozwiązanie i jak jej poszło? Zobaczcie sami...

 

Zaczynam nowy rozdział mojego życia

Latem 2014 roku przeczytałam książkę Konrada Gacy „Moje odchudzanie”, która stała się moim przewodnikiem w życiu. Chęć uczestniczenia w GACA SYSTEM rosła z każdym dniem. W październiku zarejestrowałam się na platformie on-line i rozpoczęłam najpiękniejszą w moim życiu przygodę. Dziś wiem, że była to jedna z najtrafniej podjętych decyzji w moim życiu.

Nigdy nie należałam do osób szczupłych. Już jako nastolatka stosowałam różne diety, po których chudłam, a potem często przybierałam na wadze. Skutek tych niemądrych poczynań owocował coraz większą nadwagą.

Zawsze lubiłam jedzenie, które stało się moim największym pocieszeniem, gdy przestałam sobie radzić z trudnymi, wręcz traumatycznymi sytuacjami w moim życiu. Poddałam się…. Wielokrotnie stawałam na nogi, a potem odpuszczałam sobie walkę z kilogramami – to było błędne koło. Takie życie pozbawione było satysfakcji.

Trzy lata temu postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Nie było to łatwe. Zaczęłam prowadzić aktywny tryb życia: jeździłam na rowerze, pokonując często 30 km odcinki, pływałam, uprawiałam nordic walking, ćwiczyłam 5 razy w tygodniu na orbitreku. Zaczęłam zdrowo się odżywiać, a mimo to nie chudłam, a wręcz tyłam.

Zaczęłam szukać przyczyn moich niepowodzeń. Wykonałam szereg badań i okazało się, że zmagam się z chorobą Hashimoto i niedoczynnością tarczycy. Miałam totalną burzę hormonów w organizmie, który dodatkowo zatrzymywał ogromne ilości wody, co skutkowało obrzękami twarzy, szyi i dłoni. Żyłam w nieświadomości, iż nie wolno mi spożywać soli! Byłam nieszczęśliwa, nie czułam się dobrze sama ze sobą. Pragnęłam znów cieszyć się życiem.

Miałam świadomość, że nadwaga ogranicza mnie we wszystkich aspektach życia. Choć na zewnątrz uchodziłam za osobę pogodną, to wewnątrz mnie toczyła się walka ze słabościami. Niezastąpiona okazała się motywacja i wsparcie najbliższych mi osób. Im po części zawdzięczam też sukces, bo utwierdzili mnie w przekonaniu, że uporam się z problemem, z którym nie jestem sama. Ogromną motywacją stały się dla mnie również zdjęcia metamorfoz wszystkich osób uczestniczących w odchudzaniu z GACA SYSTEM. Uwierzyłam, że i ja mogę zawalczyć o swoje nowe ja. Odkryłam w sobie niezmierzone pokłady siły i dyscypliny.

 

 

Moje odchudzanie odbywa się drogą on-line od przeszło 7 miesięcy. Zaczynałam proces z wagą 125 kg. Udało mi się zrzucić już prawie 50 kg. Przyznam, iż podeszłam do tego sceptycznie, ale z pozytywnym nastawieniem. Postawiłam sobie cel, do którego zmierzałam powoli, konsekwentnie realizując zalecenia pana Konrada. Pozytywne myślenie, dieta oraz treningi pozwoliły mi osiągnąć sukces. Moja przygoda powoli dobiega końca…Czeka mnie teraz okres wyprowadzenia z diety. Sama nie mogę uwierzyć, że udało mi się dokonać takiego wyczynu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cieszę się dziś świetną formą fizyczną i psychiczną. Uwierzyłam w siebie i swoje możliwości. Cały proces był dla mnie wielką lekcją, uczył wytrwałości, mądrego i racjonalnego odżywiania.

 

Dziś moje wyniki badań są wzorcowe, kondycja świetna, zniknęły problemy z obrzękami. Na stałe odstawiłam leki moczopędne, a moje ciśnienie krwi jest idealne. Mam w sobie mnóstwo energii, siły i radości. Dziś wiem, że mogę wszystko! Realizuję marzenia, cieszę się każdym dniem, uprawiam sport i dopiero teraz czuję, że żyję. Z ogromną przyjemnością ubieram rzeczy, które czekały na mnie w szafie 10 lat!

Dzięki platformie on-line poznałam mnóstwo cudownych, ciepłych i życzliwych osób. Połączyła nas walka o swoje nowe ja, o zdrowie, o formę fit, o szczęście. Codziennie dzielimy się swoimi odczuciami i doświadczeniami, wspieramy siebie nawzajem. Są to nie tylko ludzie z Polski, ale też z Anglii, Niemiec, Norwegii czy Irlandii. Dzięki zamkniętej grupie na Facebooku cały proces jest dużo łatwiejszy i przyjemniejszy. Pomocą i dobrą radą służą nam tu eksperci i liderzy, a przede wszystkim sam Konrad Gaca.

Dieta w GS to żadna męka, a sama przyjemność. Służy nie tylko utracie zbędnych kilogramów, ale również podratowaniu zdrowia. Jestem wdzięczna panu Konradowi za jego wsparcie i program, który stworzył. Zaczynam nowy rozdział mojego życia.

 

Fot. Agnieszka Kozłowska