Rozmowa Z Dariuszem Michalczewskim

Rozmowa z Dariuszem Michalczewskim, byłym zawodowym bokserskim mistrzm świata federacji WBO, WBA, IBF w kat. półciężkiej oraz WBO w kat. junior ciężkiej, niepokonanym bokserem przez 12 lat.

.

Nie będę już więcej walczył w ringu!

Niedawno nasz boks reprezentował na arenie międzynarodowej Mariusz Wach, walcząc w Hamburgu o zdobycie jednocześnie aż czterech mistrzowskich pasów, przeciwko Ukraincowi Władamirowi Kliczce.

Jak oceniasz ten pojedynek?

Zgodnie z przewidywaniami była to bardzo jednostronna walka. Niespodziewanie nie zakończyła się jednak przed czasem. Za to należą się Mariuszowi niewątpliwie duże brawa. Była to ładna przegrana.

Poza ogromnym sercem do walki Wach zaprezentował dość niski poziom techniczny. Obaj bokserzy należą niestety do dwóch różnych bokserskich światów.

 

 

Czy mimo tej przegranej uważasz , że może on jeszcze podczas swojej dalszej kariery zdobyć jakieś zaszczyne tytuły?

Jest to bardzo ambitny facet. Nie należy już jednak do tych najmłodszych, więc o postępy gdy chodzi o poziom sportowy będzie mu niezwykle trudno. Dlategoteż nie sądzę aby go było stać jeszcze na wielkie wyniki, chociaż mu oczywiście tego życzę.

Ostatnio gościłeś na różnego rodzaju młodzieżowych turniejach bokerskich. Jakie wrażenia wywiozłeś z nich?

Na nich jak zwykle bardzo fajna atmosfera, więc chętnie na nie jadę. Same turnieje mi się oczywiśce podobały. Mam tu jednak inne spostrzeżenie. Otóż takich turniejów czy imprez o podobnym charakterze jest stanowczo zbyt mało. To powinno mieć wręcz charakter masowy, aby poprzez to stworzyć tej młodzieży odpowiednie warunki do trenowania i czynnego uprawniania sportu.

Reprezentantka toruńskiego Pomorzanina, podopieczna trenera Henryka Żołnowskiego Aneta Rygiel-ska zdobyła w ostatnich dniach w Cetniweie tytuł wicemistrzyni Eurppy w wadze do 60 kg. Czy ma ona szanse w celu dalszego swojego rozwoju zostać stypendystką twojej fundacji „Równe Szanse”?

Tu oczywiście serdeczne gratulacje. Jest to z pewnością wspaniałe osiągnięcie nie tylko dla niej samej jak i dla całego toruńskiego boksu. Co do stypendium, to na razie do chwili zakończenia pewnych spraw sądowych ich przyznawanie jest czasowo zawieszone. Gdy to wszystko zacznie działać ponownie, to na pewno będzie ona brana tutaj pod uwagę.

Kilkanaście dni temu rozeszła się sensacyjna wiadomość, że wracasz na ring i będziesz walczył w sierpniu przyszłego roku w Berlinie lub w Dortmundzie z niemieckim bokserem włoskiego pochodze-nia Graciano Roccigianim, z którym już dwukrotnie walczyłeś i dwa razy wygrałeś. Ile jest prawdy w tej informacji?

Ta informacja jest na tyle prawdziwa, że będąc ostatnio w swoich interesach w Berlinie przy tej okazji spotkałem się z Graciano Roccigianim, gdyż on tam na stałe mieszka. Rozmawialiśmy faktycznie o tym, że on ma pomysł odbycia takiej walki. Doszliśmy jednak wpólnie do wniosku, że to i tak czasta utopia. Nikt przecież nie będzie chciał w taki pojedynek zainwestować jakiejś znaczącej sumy pieniędzy.

Czy może chociaż przez moment przeszła Ci przez głowę myśl, że może jednak spróbuję i ponownie stanę w ringu?

Absolutnie nie. Mamy i on i ja już swoje lata i nie przypuszczam, aby ktokolwiek chciał w ogóle taki pojedynek oglądać.

Bywasz często zapraszany na różnego rodzaju imprezy, nie tylko sportowe ale też towarzyskie. Ostatnio gościł twoję żonę Basię i Ciebie, w związku ze swoimi urodzinami były prezydent Lech Wałęsa. Jak się udała ta uroczystość?

Lubię bardzo bywać na imprezach u niego. Dla mnie to wielki facet. Cenię go między innymi za to, że ma on zawsze swoje konkretne zdanie. Znam go osobiście już dość długo. Kiedyś miałem zaszczyt, gdy otwie-rał w Gdańskim Cetrum Handlowym „Manhattan”mój fitness klub.

Wiem od Ciebie, że miałeś plany ponownego przeprowadzenia się na stałe do Hamburga, w którym to sporo lat mieszkałeś. Na ile jest ten Twój plan aktualny?

Ten plan jest w ciągłym zawieszeniu, gdyż jego realizacja jest zależna od rozwiązania się innych spraw.

Mimo tego z Hamburgiem utrzymuję cały czas stały kontakt i jeżdżę tam dość regularnie. Ostatnio miałem taką okazję, będąc na otwarciu wystawy obrazów mojego wieloletniego przyjaciela, Włocha z pochodzenia, Bruno Bruniego.

Twoja najmłodsza latorośl syn Darek skończyła 10 września 3 lata. Wykazuje on jakieś zainteresowania sportowe, w tym może i już też do boksu?

Jest to wspaniały chłopak, wszystko jak na razie jest z nim w jak najlepszym porządku. Chodzi grzecznie do przedszkola no i wykazuje duże zainteresowanie boksem. Robi to chętnie od samego siebie, bez żadnych podpowiedzi w tym kierunku z mojej strony.

Co porabiają Twoi inni, już dorośli synowie, Michał i Nicolas?

Michał wrócił na stałe do Polski i pracuje w mojej firmie, lata po całej Polsce. Młodszy od niego Nicolas kończy aktualnie studia w Nowym Jorku. Czy on będzie tak jak jego starszy brat chciał wrócić do kraju tego jeszcze nie wiadomo.

Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Ja również bardzo dziękuję i pozdrawiam wszystkich kibiców boksu.

 

Rozmawiał Janusz Bąkowski

Foto- Janusz Bąkowski z Dariusz Michalczewski jako gość na jednym z turniejów bokserskich